Dziś jest: niedziela 1 sierpnia 2010 roku , imieniny: Jarosława, Justyny, Nadziei
Strona głowna | Ogłoszenia | Dodaj news! | IRC
ZA CO NIE LUBICIE GŁUCHYCH !!!

Czy głuchy jest zawalidrogą !- bo jego dysfunkcja związana z różnymi postaciami głuchoty daje się porównać tylko z utratą wzroku. Głusi poprzez niedowład systemu edukacyjnego w zakresie szkolnictwa specjalnego przegrywają dziś w sposób wyraźny na rynku pracy. Mają niski poziom edukacji w szkołach i przestarzałe zawody. W związku z tym mają trudności w znalezieniu pracy. Kiedy już otrzymują pracę, są dyskryminowani przez pracodawców, firmy i urzędy, bo głusi nie słyszą, nie mówią, nie piszą i nie umieją bronić swoich spraw. Nie ma instytucji, która broniłaby ich praw. Powoduje to ich degradację społeczną w Polsce.

Często spotykamy się z dyskryminacją głuchych. Głuchy nie ma głosu, obrony pracy i ulg socjalnych. Dzieje się to dlatego, że w instytucjach, które zajmują się socjalną dla niepełnosprawnych i nie tylko, pracują urzędnicy nie znają języka migowego oraz specyfiki problemów głuchych. Dlatego apelujemy do Sejmu, Senatu i Rządu III RP o merytoryczne i pozytywne załatwienie pięciu najważniejszych postulatów, zgodnie z dokumentami przyjętymi przez europejską Unię Głuchych oraz Światową Federację Głuchych z Kartą ONZ.

1)      Głusi starszego pokolenia żyją w skrajnej nędzy. Do tej pory nie zostali zaliczeni przez Sejm do grona inwalidów cywilno-wojennych jak np. niewidomi. Z tego tytułu nie otrzymują dodatku i odszkodowań. Mają też złe orzeczenia inwalidzkie, w stosunku do swojego inwalidztwa, przyznane przez komisje lekarskie.

2)      Apelujemy o utworzenie stanowiska Pełnomocnika ds. Głuchych. Głusi mają swój język (język migowy), nie mają gdzie się odwołać, bo nie mogą się normalnie porozumiewać, korzystać z telefonów. Zwracamy uwagę, że w żadnym z urzędów nie ma osób, które posiadałyby znajomość języka migowego, co pozwoliłoby głuchoniemym zwrócić się ze swoją krzywdą i otrzymać pomoc. Powołany Pełnomocnik ds. głuchych zajmowałby się doradztwem dla Prezydenta, Premiera, Sejmu i senatu, mógłby reprezentować problematykę głuchych i głuchoniemych występując indywidualnie i poprzez organizacje społeczne, towarzystwa niedosłyszących itd.

3)      Nie można jednakowo traktować ludzi będących kalekami od dzieciństwa lub wskutek działań wojennych (z głuchoniemotą i głuchotą jak tych, którzy się w późniejszym czasie inwalidami wskutek wypadku i mają większą rentę, więcej ulg). Mają oni także większą dotację i pomoc ze strony Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Błędna też jest interpretacja orzecznictwa inwalidztwa dla głuchych wydana przez komisje Lekarskie. Głuchota jest jednym z najcięższych kalectw, wskutek czego osoba taka ma bardzo trudny start życiowy. Brak prac, pomocy społecznej, wyższej renty, zasiłku pielęgnacyjnego itp. A tymczasem Komisje Lekarskie przydzielają różne orzeczenia inwalidztwa od kalekiego poprzez umiarkowaną do znacząca dla głuchych? Domagamy się zweryfikowania orzeczenia inwalidzkiego dla osób głuchych przez Komisje lekarskie na terenie całego kraju.

4)      PRFON – pomaga niepełnosprawnym z dysfunkcją słuchu w sposób nieobiektywny i niesprawiedliwy. Duże pieniądze idą na usuwanie barier architektonicznych, niepełnosprawni z dysfunkcją ruchową otrzymują samochody. Dla niewidomych są programy „Komputery Homera”, „Pegaz”, „Drogowskazy”. Inni niepełnosprawni mają  otwartą drogę na studia. Wyższej wymienione programy przeznaczone są dla niewidomych, niepełnosprawnych z dysfunkcją ruchową. Tymczasem głusi ze znaczn a utratą zdrowia jak głucho-niewidziący oraz pozostała część głuchoniemych otrzymują niewielką pomoc, a zdarzają się wypadki wręcz  z odmową udzielenia pomocy. Dlaczego nie ma pieniędzy na usuwanie taniej bariery komunikacji społecznej? Dlaczego głuchoniemi nie mogą pracować przy komputerach? Mamy do czynienia z biurokracją PRFON-u. Proponujemy utworzenie biura (komórki) ds. głuchych ze swoim doradcą znającym język migowy i problem głuchych oraz weryfikację przyznawania funduszy na rzecz poprawienia bytu głuchoniemych.

5)      Wprowadzić słowo „obowiązkowo” do Ustawy o zatrudnianiu i rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Bardzo dużą grupę społeczeństwa polskiego około 15% stanowią inwalidzi słuchu nie wymagający dużego nakładu i rent. Są bardziej zdolni do pracy niż osoby ruchowo niepełnosprawne. Jednak głusi są najczęściej brutalnie krzywdzeni i jako pierwsi zwalniani z pracy z zakładów pracy chronionej (ZPCH) i prywatnych firm. DLAZCEGO?

Dlatego, że głuchy obywatel dla pracodawcy i naszego rządu to wygodny partner, ponieważ jest cichy, nie krzyczy i nie buntuje się. Cisza dla firm, naszych władz administracji wojewódzkiej, urzędów gmin, PRFON itd. Jest miłym skojarzeniem, jest dobrze i spokojnie !!!

Jednym wyjściem jest wprowadzić rzetelną, czytelną, zrozumiałą i przejrzystą ustawę obowiązkowego zatrudniania osób niepełnosprawnych poszukujących pracy, praktykowaną i zdającą egzamin w krajach Unii Europejskiej.

 

Wyższej wymienione postulaty ekonomiczne są dużo tańsze niż likwidacja barier architektonicznych, która wciąż generuje koszty i pożera fundusz PRFON-