|
ZA CO NIE LUBICIE GŁUCHYCH !!!
Czy głuchy jest zawalidrogą !- bo jego dysfunkcja
związana z różnymi postaciami głuchoty daje się porównać tylko z
utratą wzroku. Głusi poprzez niedowład systemu edukacyjnego w zakresie
szkolnictwa specjalnego przegrywają dziś w sposób wyraźny na rynku
pracy. Mają niski poziom edukacji w szkołach i przestarzałe zawody. W
związku z tym mają trudności w znalezieniu pracy. Kiedy już otrzymują
pracę, są dyskryminowani przez pracodawców, firmy i urzędy, bo głusi
nie słyszą, nie mówią, nie piszą i nie umieją bronić swoich spraw.
Nie ma instytucji, która broniłaby ich praw. Powoduje to ich degradację
społeczną w Polsce.
Często spotykamy się z dyskryminacją głuchych. Głuchy
nie ma głosu, obrony pracy i ulg socjalnych. Dzieje się to dlatego, że
w instytucjach, które zajmują się socjalną dla niepełnosprawnych i
nie tylko, pracują urzędnicy nie znają języka migowego oraz specyfiki
problemów głuchych. Dlatego apelujemy do Sejmu, Senatu i Rządu III RP o
merytoryczne i pozytywne załatwienie pięciu najważniejszych postulatów,
zgodnie z dokumentami przyjętymi przez europejską Unię Głuchych oraz
Światową Federację Głuchych z Kartą ONZ.
1)
Głusi starszego pokolenia żyją w skrajnej nędzy. Do tej pory
nie zostali zaliczeni przez Sejm do grona inwalidów cywilno-wojennych jak
np. niewidomi. Z tego tytułu nie otrzymują dodatku i odszkodowań. Mają
też złe orzeczenia inwalidzkie, w stosunku do swojego inwalidztwa,
przyznane przez komisje lekarskie.
2)
Apelujemy o utworzenie stanowiska Pełnomocnika ds. Głuchych. Głusi
mają swój język (język migowy), nie mają gdzie się odwołać, bo nie
mogą się normalnie porozumiewać, korzystać z telefonów. Zwracamy uwagę,
że w żadnym z urzędów nie ma osób, które posiadałyby znajomość języka
migowego, co pozwoliłoby głuchoniemym zwrócić się ze swoją krzywdą
i otrzymać pomoc. Powołany Pełnomocnik ds. głuchych zajmowałby się
doradztwem dla Prezydenta, Premiera, Sejmu i senatu, mógłby reprezentować
problematykę głuchych i głuchoniemych występując indywidualnie i
poprzez organizacje społeczne, towarzystwa niedosłyszących itd.
3)
Nie można jednakowo traktować ludzi będących kalekami od dzieciństwa
lub wskutek działań wojennych (z głuchoniemotą i głuchotą jak tych,
którzy się w późniejszym czasie inwalidami wskutek wypadku i mają większą
rentę, więcej ulg). Mają oni także większą dotację i pomoc ze
strony Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Błędna
też jest interpretacja orzecznictwa inwalidztwa dla głuchych wydana
przez komisje Lekarskie. Głuchota jest jednym z najcięższych kalectw,
wskutek czego osoba taka ma bardzo trudny start życiowy. Brak prac,
pomocy społecznej, wyższej renty, zasiłku pielęgnacyjnego itp. A
tymczasem Komisje Lekarskie przydzielają różne orzeczenia inwalidztwa
od kalekiego poprzez umiarkowaną do znacząca dla głuchych? Domagamy się
zweryfikowania orzeczenia inwalidzkiego dla osób głuchych przez Komisje
lekarskie na terenie całego kraju.
4)
PRFON – pomaga niepełnosprawnym z dysfunkcją słuchu w sposób
nieobiektywny i niesprawiedliwy. Duże pieniądze idą na usuwanie barier
architektonicznych, niepełnosprawni z dysfunkcją ruchową otrzymują
samochody. Dla niewidomych są programy „Komputery Homera”,
„Pegaz”, „Drogowskazy”. Inni niepełnosprawni mają
otwartą drogę na studia. Wyższej wymienione programy
przeznaczone są dla niewidomych, niepełnosprawnych z dysfunkcją ruchową.
Tymczasem głusi ze znaczn a utratą zdrowia jak głucho-niewidziący oraz
pozostała część głuchoniemych otrzymują niewielką pomoc, a zdarzają
się wypadki wręcz z odmową
udzielenia pomocy. Dlaczego nie ma pieniędzy na usuwanie taniej bariery
komunikacji społecznej? Dlaczego głuchoniemi nie mogą pracować przy
komputerach? Mamy do czynienia z biurokracją PRFON-u. Proponujemy
utworzenie biura (komórki) ds. głuchych ze swoim doradcą znającym język
migowy i problem głuchych oraz weryfikację przyznawania funduszy na
rzecz poprawienia bytu głuchoniemych.
5)
Wprowadzić słowo „obowiązkowo” do Ustawy o
zatrudnianiu i rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Bardzo dużą grupę
społeczeństwa polskiego około 15% stanowią inwalidzi słuchu nie
wymagający dużego nakładu i rent. Są bardziej zdolni do pracy niż
osoby ruchowo niepełnosprawne. Jednak głusi są najczęściej brutalnie
krzywdzeni i jako pierwsi zwalniani z pracy z zakładów pracy chronionej
(ZPCH) i prywatnych firm. DLAZCEGO?
Dlatego, że głuchy
obywatel dla pracodawcy i naszego rządu to wygodny partner, ponieważ
jest cichy, nie krzyczy i nie buntuje się. Cisza dla firm, naszych władz
administracji wojewódzkiej, urzędów gmin, PRFON itd. Jest miłym
skojarzeniem, jest dobrze i spokojnie !!!
Jednym wyjściem jest
wprowadzić rzetelną, czytelną, zrozumiałą i przejrzystą ustawę
obowiązkowego zatrudniania osób niepełnosprawnych poszukujących pracy,
praktykowaną i zdającą egzamin w krajach Unii Europejskiej.
Wyższej wymienione postulaty ekonomiczne są dużo
tańsze niż likwidacja barier architektonicznych, która wciąż generuje
koszty i pożera fundusz PRFON-
|