|
"Głusi
mają problemy"
Głusi
chodzą do szkół specjalnych od przedszkola do liceum, a także na
studia. W szkołach tych jest niższy poziom niż w szkołach dla słyszących.
To niesprawiedliwe. Powinno być tak, że słyszący i głusi uczą się
tak samo. Głusi nie są chorzy umysłowo, mają tylko problemy ze słuchem.
Programy nauczania dla głuchych są na niższym poziomie. W szkołach dla
słyszących nauczyciele mówią do dzieci. W szkołach dla głuchych
nauczyciele powinni migać. W ten sposób głusi mogliby uczyć się tak
samo. Nauczyciela dla głuchych trzeba dobrze nauczyć języka migowego i
szacunku dla uczniów.
Wyobraź
sobie taką sytuację: matka urodziła głuche dziecko. Kobieta płakała,
bała się o jego przyszłość. Dziecko głuche powinno mieć bardzo dobrą
opiekę, wtedy będzie czuło się, jak inne - słyszące dziecko [w
oryginale "lepsze"; prawdopodobnie chodzi o to, że dziecko będzie
czuło się normalne, lepsze niż zwykle czuje się dziecko głuche - M.K.],
np. w rodzinie, w której tylko jedna osoba jest głucha, a pozostałe -
rodzeństwo, rodzice - są słyszące, dziecko może czuć się źle,
samotnie, bo nie może się porozumieć z innymi. Rodzice nie powinni
krzyczeć na dziecko, kiedy te dopytują się o to, co mówią inni.
Rodzice powinni rozumieć, kto to jest dziecko głuche i pomóc mu nauczyć
się mówić - zaprowadzić do logopedy, gdy skończy 4 lata.
Osoby głuche
mają wiele problemów ze znalezieniem pracy. Głuchy idzie do jakiejś
firmy, ale nie zostaje zatrudniony, bo zatrudniający [w oryginale:
”kierownik”] nie zna problem głuchych, on potrzebuje kontaktu
z osobą słyszącą, żeby się porozumieć. Głusi nie rozumieją, co się
mówi, dlatego próbuje im się pisać wiadomości na kartach, ale i tego
nie są w stanie w całości zrozumieć. Dlatego kierownikowi, dyrektorowi
nie podobają się głusi. Głusi potrafią pracować tak samo, jak słyszący.
Niektórzy słyszący wyśmiewają się głuchych. Tak nie powinno być. Słyszącym
też byłoby przykro, gdyby głusi się z nich wyśmiewali. Niestety, gdy
głuchy powie przełożonemu, że ktoś się z niego wyśmiewa, przełożony
uwierzy słyszącemu, nawet gdy ten kłamie. Zakłady pracy bardzo rzadko
zatrudniają głuchych. Istnieją zakłady dla niepełnosprawnych, ale głusi
chcą pracować tak samo, jak słyszący. Gdy głuchy nie jest zadowolony
z pracy, nie zmienia jej, pracuje nadal. Głusi nie mogą i nie potrafią
żyć bez pracy, bo nie chcą stracić całego życia. Praca jest
dla nich bardzo ważna. Głuchych najczęściej nie stać na własne
mieszkanie, dom. Myślę, że gdyby mieli większe szanse na znalezienie
pracy, mieliby też szansę na takie życie, jak słyszący.
Głusi
mają też problemy z komunikacją, kiedy idą do lekarza. Gdy lekarze
umieli choć trochę migać, na pewno byłoby łatwiej.
I jeszcze jedno: w polskiej telewizji powinno być więcej programów z
teletekstem. W drugim programie „Panorama” o 16-stej jest tłumaczona
na język migany. Takie tłumaczenie nie jest wyraźne. Lepiej, kiedy jest
napisany tekst w języku polskim, to pomaga w nauce języka polskiego.
|